O MNIE!
Świadomie słuchanie muzyki rozpocząłem około 6 klasy SP. Wówczas odkryłem Depeche Mode, i tak zostało mi do dzisiaj. Dzięki audycjom radiowym nieżyjącego już Tomka Beksińskiego poznałam cały wachlarz świetnych zespołów. Wśród moich najważniejszych inspiracji wskazałbym Depeche Mode, Front 242, Front Line Assembly, Ultravox, New Order. Z artystów poruszających się w klasycznej elektronice słucham absolutnych klasyków: Klaus Schulze, Jean Michael Jarre, Vangelis i nasz świetny Marek Biliński. Lista zespołów i wykonawców których słucham jest bardzo długa i obejmuje wykonawców z różnych kręgów muzycznych. Przyszedł taki moment, gdy postanowiłem swoich sił w tworzeniu, czy jak to się teraz mówi, produkowaniu muzyki. Posiadałem tylko mały keyboard Casio, na którym usiłowałem grać, a następnie przenosiłem melodie do komputera. Ponieważ był to Timex 2048, nie było mowy o edycji audio w komputerze. Muzykę tworzyło się wówczas w programach typu tracker. Timex uzbrojony był w dodatkowy interfejs, który oparty był na układzie AY-3- 8910, który pozwalał na generowanie dźwięków 3 głosowych w taki sposób, że można było osiągnąć efekt stereofonii. Muzyka, która wówczas powstała, została wykorzystana w demach graficzno-muzycznych, które opracowywałem wspólnie z moimi kolegami: na początku z Bartkiem Szewą, moim długoletnim przyjacielem, a później braćmi Pawłem i Piotrkiem Ziemian. Część powstałych wtedy dem można zobaczyć w dziale DEMA 8-BIT. Moim kolejnym komputerem była Amiga 500 firmy Commodore. Na tym komputerze układy dźwiękowe pozwalały na opracowywanie muzyki na 4 ścieżkach, stereofonicznych, i opartych o sample instrumentów. Posiadałem pokaźny zbiór dyskietek z samplami, oraz sampler sprzętowy. Jakość była, jak na dzisiejsze standardy, niska, ale sampler dawał naprawdę dużo frajdy. Jeżeli chodzi o środowisko pracy, to były to programy typu tracker. Muzyka, która wtedy powstała, trafiła na moje pierwsze taśmy magnetofonowe. Amiga 1200 firmy Commodore, mój następny komputer, pozwalała już, dzięki oprogramowaniu AHI, na tworzenie utworów opartych o 8 ścieżek (lub więcej). Próbki mogły być zapisywane na 14, zamiast na 8 bitach, co poprawiło jakość dźwięku. Komputer miałem dozbrojony w kartę, która zamierała dwa procesory: Motorolę 68030 oraz PPC 603e. Do tworzenia wykorzystywałem program DigiBooster Pro. Program ten jest trackerem, ale zawiera również emulację Rolanda TB-303. Około 2000 roku nastała era komputerów PC. Początkowo korzystałem z własnoręcznie złożonego zestawu, obecnie posiadam “starszą” stację roboczą Dell-a, Precision T7500. Jeskola Buzz jako programowe środowisko modularne, oraz Sony Accid jako DAW, to był zestaw, na którym opracowałem sporo kompozycji.  Około 2002 roku zrobiłem krok w kierunku sprzętowym - zakupiłem stację roboczą Korg TR. I tutaj zaczęła się zupełnie inna zabawa! Mniej mozolnego układania MIDI lub w trakerze, a więcej gry z ręki. No i oczywiście paleta brzmień z Korg-a! Zmieniłem również DAW na Reaper-a, z którego korzystam do dzisiaj. Z czasem dokupowałem kolejny sprzęt. Dzisiaj korzystam z hybrydy sprzętowo-programowej, w swoich utworach wykorzystuję syntezatory sprzętowe, jak i wtyczkowe. Sprzęt, z jakiego korzystam, to: Korg TR, Korg MS2000BR, Korg Minilogue, Quasimidi Rave-O-Lution 309, EMU ESI 4000, EMU Pro/cussion. Do rutowania sygnałów MIDI stosuję MOTU midi timepiece MTP AV. Jako mikser pracuje u mnie Edirol M-16DX. Krzysztof Makles
CHRISTOPHER McLess
2018 Krzysztof Makles
O MNIE!
2018 Krzysztof Makles
Świadomie słuchanie muzyki rozpocząłem około 6 klasy SP. Wówczas odkryłem Depeche Mode, i tak zostało mi do dzisiaj. Dzięki audycjom radiowym nieżyjącego już Tomka Beksińskiego poznałam cały wachlarz świetnych zespołów. Wśród moich najważniejszych inspiracji wskazałbym Depeche Mode, Front 242, Front Line Assembly, Ultravox, New Order. Z artystów poruszających się w klasycznej elektronice słucham absolutnych klasyków: Klaus Schulze, Jean Michael Jarre, Vangelis i nasz świetny Marek Biliński. Lista zespołów i wykonawców których słucham jest bardzo długa i obejmuje wykonawców z różnych kręgów muzycznych. Przyszedł taki moment, gdy postanowiłem swoich sił w tworzeniu, czy jak to się teraz mówi, produkowaniu muzyki. Posiadałem tylko mały keyboard Casio, na którym usiłowałem grać, a następnie przenosiłem melodie do komputera. Ponieważ był to Timex 2048, nie było mowy o edycji audio w komputerze. Muzykę tworzyło się wówczas w programach typu tracker. Timex uzbrojony był w dodatkowy interfejs, który oparty był na układzie AY-3-8910, który pozwalał na generowanie dźwięków 3 głosowych w taki sposób, że można było osiągnąć efekt stereofonii. Muzyka, która wówczas powstała, została wykorzystana w demach graficzno-muzycznych, które opracowywałem wspólnie z moimi kolegami: na początku z Bartkiem Szewą, moim długoletnim przyjacielem, a później braćmi Pawłem i Piotrkiem Ziemian. Część powstałych wtedy dem można zobaczyć w dziale DEMA 8-BIT. Moim kolejnym komputerem była Amiga 500 firmy Commodore. Na tym komputerze układy dźwiękowe pozwalały na opracowywanie muzyki na 4 ścieżkach, stereofonicznych, i opartych o sample instrumentów. Posiadałem pokaźny zbiór dyskietek z samplami, oraz sampler sprzętowy. Jakość była, jak na dzisiejsze standardy, niska, ale sampler dawał naprawdę dużo frajdy. Jeżeli chodzi o środowisko pracy, to były to programy typu tracker. Muzyka, która wtedy powstała, trafiła na moje pierwsze taśmy magnetofonowe. Amiga 1200 firmy Commodore, mój następny komputer, pozwalała już, dzięki oprogramowaniu AHI, na tworzenie utworów opartych o 8 ścieżek (lub więcej). Próbki mogły być zapisywane na 14, zamiast na 8 bitach, co poprawiło jakość dźwięku. Komputer miałem dozbrojony w kartę, która zamierała dwa procesory: Motorolę 68030 oraz PPC 603e. Do tworzenia wykorzystywałem program DigiBooster Pro. Program ten jest trackerem, ale zawiera również emulację Rolanda TB-303. Około 2000 roku nastała era komputerów PC. Początkowo korzystałem z własnoręcznie złożonego zestawu, obecnie posiadam “starszą” stację roboczą Dell-a, Precision T7500. Jeskola Buzz jako programowe środowisko modularne, oraz Sony Accid jako DAW, to był zestaw, na którym opracowałem sporo kompozycji.  Około 2002 roku zrobiłem krok w kierunku sprzętowym - zakupiłem stację roboczą Korg TR. I tutaj zaczęła się zupełnie inna zabawa! Mniej mozolnego układania MIDI lub w trakerze, a więcej gry z ręki. No i oczywiście paleta brzmień z Korg-a! Zmieniłem również DAW na Reaper-a, z którego korzystam do dzisiaj. Z czasem dokupowałem kolejny sprzęt. Dzisiaj korzystam z hybrydy sprzętowo-programowej, w swoich utworach wykorzystuję syntezatory sprzętowe, jak i wtyczkowe. Sprzęt, z jakiego korzystam, to: Korg TR, Korg MS2000BR, Korg Minilogue, Quasimidi Rave-O- Lution 309, EMU ESI 4000, EMU Pro/cussion. Do rutowania sygnałów MIDI stosuję MOTU midi timepiece MTP AV. Jako mikser pracuje u mnie Edirol M-16DX. Krzysztof Makles
Christopher McLess